Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
15 # To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

15 # To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.

Na drugi dzień dziewczynę obudził zapach świeżego pieczywa.
- Wstawajcie. Na dole czeka na was śniadanie – ich babcia spojrzała w stronę Mandy, która jako pierwsza wstała. Kiwnęła twierdząco głową na znak zgody.
- Zaraz ich zbudzę i zjedziemy – wygramoliła się z łóżka. Kiedy jej babcia chciała wyjść z pokoju odparła : - babciu ? – kobieta odwróciła się w jej stronę.
- kocham Cię.
- I ja Ciebie kochanie. [..]
- babciu jesteś naszym skarbem – odparł uradowany Kibum przytulając się do kobiety na co reszta zawtórowała jego osobie. SonYeJin uśmiechnęła się do nich ciepło.
- już jedzcie, jedzcie – wszyscy usiedli do śniadania  pochłaniając zwartość talerzy. Gdy wszystko zniknęło cała szóstka pożegnała się z kobietą całując ją w policzek. W szkole lekcje mijały bardzo powoli. Taemin znudzonym głosem na jednej z lekcji geografii odparł :
- nie długo ten konkurs. Musimy zacząć coś robić – Marta odwróciła się w ich stronę, ponieważ kobieta od przedmiotu nudziła tak jak zawsze ,a że była już starsza od dinozaurów to nawet nie wiedziała co się dzieje wokół niej.
- To może spotkajmy się w ten weekend?- zaproponowała Polka aż w klasie padło jedno pytanie.
- Jest pani dziewicą? – na to pytanie Mandy miała ochotę parsknąć śmiechem , ale zamiast tego opluła swój zeszyt. Kobieta odwróciła się w stronę chłopaka poprawiając swoje okulary.  Cała trójka była gotowa na ostre krzyki ale zamiast tego usłyszeli :
- Co synku ? Aaa tak byłam Bucheon. Piękne miasto – pięknie. Nie dość że przeżyła epokę dinozaurów to na dodatek głucha jak pień [..]
Dzień w szkole się skończył, ale musiała wracać sama do domu babci ponieważ po szkole Tae udał się na koncert. Wchodząc do domu coś było nie tak. Mianowicie było za cicho i nie widziała nigdzie babci. To nie było do niej podobne , ponieważ zawsze wiedziała kiedy jej wnuki będą w domu i witała ich ciasteczkami. Nieważne ile mieli lat. Tak miała w nawyku.
- babciu ? – odłożyła swoją torbę kierując się w stronę sypialni babci. Drzwi były nie domknięte. Gdy otworzyła go szerzej nie spodziewała się takiego widoku. W pomieszczeniu znajdowało się szkoło , a pościel leżała na ziemi. Podchodząc bliżej okna dostrzegła znajomą postać która nie ruszała się leżąc na ziemi.
- Babciu ! – krzyknęła wyciągając telefon.
- nie rób mi tego [..]
- Za chwile wchodzicie na scenę - - odparł operator. Całe SHINee było uradowane tym koncertem. Będąc w garderobie Jjong dostał sms. Jego uśmiech zmienił wyraz na przerażoną wybiegając z garderoby.
- Stary ! – niestety chłopaka już nie było a oni musieli jakoś sobie poradzić. [..]
Pod drzwiami sali stała Mandy, która cały czas nie mogła uwierzyć w to co się dzieje. "Patrząc na ciemność lub śmierć boimy się nieznanego - niczego więcej. "  To właśnie te słowa wypowiadała kobieta która troszczyła się o nich od małego. Nie mogła teraz tak po prostu odejść. Nie w takiej chwili. Czy gdzieś jest ta sprawiedliwość odbierając osoby na którym nam zależy? Wyciągnęła telefon pisząc Jjongowi że babcia jest w szpitalu. W tym samym z sali na której leżała SonYeJin wyszedł lekarz.
- proszę do niej wejść. Musi się pani nastawić na każde wydarzenie - odparł dotykając jej ramienia wprawiając tym samym ją w osłupienie. Jak to każde wydarzenie? Mandy weszła szybko do sali podbiegając do jej łóżka, łapiąc tym samym ją za dłoń która kobieta mogła ledwo podnieść.
- babciu, ale mnie przestraszyłaś. Nie rób mi tego więcej - dłoń babci przybliżyła do swojego policzka.
- Co byś chciała abym powiedziała twoim rodzicom tam u góry ? - wychrypiała kobieta z trudem. Mandy wiedziała, że nawet ona wie że nie długo pozostawi ją samą sobie ale nawet ona nie mogła znieść tej myśli o kolejnej starcie.
- babciu ja.. - zaczęła lecz kobieta uśmiechnęła się do niej najczulej jak mogła w takiej sytuacji.
- Kochanie. Ja wiem , że niedługo już mnie tu z Tobą nie będzie.  Ale wiedz, że nawet w obliczu śmierci przyjemna jest świadomość posiadania kogoś bliskiego - odparła kobieta z tym promiennym uśmiechem który widziała jeszcze dziś, wychodząc do szkoły.
- babciu .... - na jej policzku pojawiły się kolejne łzy które kobieta z trudem mogła wytrzeć.
- po prostu powiedz mi co mam im przekazać - pogłaskała ją po policzku - i nie płacz.
- babciu ... ja... powiedz im że bardzo ich kocham i nigdy o nich nie zapomnę - odparła a po jej policzku spływały kolejne krople łez.
- Kochanie wiem, że gdy odejdę Ty będziesz za mną tęsknić ale ja zawsze będę przy Tobie razem z twoimi rodzicami. Pamiętaj o tym.Kocham Cię i Jonghyun. przekaż mu, że zawsze będę o was dbać z tamtego miejsca co kol wiek będzie się działo... Kocham Was najbardziej niż... - to był ostatni raz kiedy zobaczyła jej uśmiech. SonYeJin zamknęła oczy ale na jej twarzy widniał uśmiech który z czasem zanikał .Na maszynie pojawiła się prosta kreska.Wiedziała co to oznacza. Odeszła, zostawiła ją samą. W tym czasie do sali wbiegł Jonghyun.
- babciu ! - krzyknęła potrząsając lekko kobieta wierząc że ona zaraz się obudzi. Jiong podbiegł do siostry chwytając ją za ramiona tym samym przytulając ją do siebie. Mimo, że był stary w tej sytuacji każdy by się złamał. Z pod jego powiek wypływały łzy. Do Sali wpadł lekarz razem dwoma pielęgniarkami karząc im wyjść. Na zewnątrz Mandy osunęła się po ścianie podkulając nogi do siebie. Jjong oparł się o ścianę. Spoglądając w stronę swojej siostry było mu jej żal. Nie całe trzy lata temu rodzice teraz ich babcia. Zostali sami. Do szpitala wpadł Minho, Key i Taemin wraz z Onew.
- Co jest? Wybacz przeczytaliśmy sms. – Minho podszedł do kołyszącej się dziewczyny.
- Ona nie żyje…nie żyje – Mandy powtarzała ciągle te słowa. Z Sali na której przed chwilą jeszcze rozmawiała ze swoją babcią wyszedł lekarz.
- przykro mi. Nic nie mogliśmy zrobić – tymi słowami pożegnał całą grupę.
- Minho? Zawieziesz Mandy do naszego domu ? My zabierzemy rzeczy i wszystko załatwię – Jjong odwrócił się do wszystkich tyłem aby nie mogli ujrzeć jego słabości. Minho wziął ją na ręce wychodząc z nią ze szpitala.
- Wszystko w porządku Jonghyun? – na ramieniu Blinga , Onew położył swoją ciepłą dłoń, która była oznaką, że jest z nim.
- Zazwyczaj widmo śmierci sprawia, że bardziej szanujemy życie. [..]
Od tego wydarzenia minął miesiąc. Mandy udało się jakoś pozbierać po stracie mimo, że w jej sercu żal i smutek zostanie na zawsze. Dziś zaczynały się ferie zimowe, dlatego cieszyła się że wreszcie odpocznie od męczących lekcji i szarej codzienności.
- Mandy, zabieram Cię dziś na kolacje – do pokoju wszedł Minho ubrany w spodnie dżinsowe i koszulę która była dobrana do jego postury.
- Za godzinę na dole kochanie – odparł całując ją w Polik. Mandy zaczęła się przygotowywać. Rozpuściła swoje falowane włosy ubrała czarne rybaczki , białą tunikę, zakładając na to szary żakiet. Schodząc na dół Key i Onew zaczęli gwizdać.
- gwiazdeczko gdzie się wybierasz ? – zaśmiał się Kibum puszczając do niej perskie oczko.
- Witaj kochanie – Minho podchodząc do niej złożył na jej ustach pocałunek który spowodował zakrztuszenie się przez Jjonga piciem.
- Chodźmy – Mandy wzięła torbę i trzymając się za swoje dłonie wyszli z domu. Minęło około 5 minut gdy do domu wszedł zdenerwowany Taemin trzaskając drzwiami. Dwójka która siedziała na dole spojrzała w stronę maknae który skierował się w stronę swojego pokoju. [..]
- gdzie my zmierzamy? – spojrzała w stronę chłopka , na której twarzy od ich wyjścia istniał uśmiech. Minho nie odezwał się od ich wyjścia. Stanęli przed budynkiem który był ozdobiony światełkami. Pociągnął ją w stronę wejścia. Pokój był przytulny a na środku pomieszczenia stał stolik nakryty do jedzenia [..]
Miała strach przed zapukaniem. Ostatnia reakcja Taemina lekko ją przestraszyła. O takiej wiadomości rzadko się słyszy, szczególnie w tym wieku. Odważyła się zapukać w drewniane drzwi. Nie minęła chwila a we framudze znalazł się Onew.
- Cześć, stało się coś? – spojrzał na jej twarz. Była blada a jej oczy były czerwone od płaczu.
- Mogę porozmawiać z Taeminem? – miała nadzieję, że nie będzie się o nic wypytać tylko porozmawia z maknae. Onew skinął Głową wpuszczając Martę do środka. Dziewczyna podążyła w stronę schodów.
- Coś jest nie tak – odparł lider. Key wraz z Jjongiem spojrzeli na niego pytającym wzorkiem. [..]
Stojąc naprzeciwko drzwi bała się. Przed godziną sytuacja wyglądała na skomplikowaną. W końcu sami na to pracowali. Nacisnęła na klamkę tym samym wchodząc do wewnątrz jego pokoju. Taemin stał na balkonie oparty o barierkę. Marta podeszła do niego przytulając się do jego pleców.
- przepraszam – wybąkała. W tej chwili bała się tylko odrzucenia. Maknae stał z poważną mina. Do tej pory był dzieckiem które chciało żyć pełnią życia.
- przepraszam … - kolejne słowo padło z ust dziewczyny. Odwrócił się w jej stronę przytulając ją do siebie.
- Nie masz , za co. W końcu obydwoje to zrobiliśmy – westchnął – nie przepraszaj tylko… urodź to dziecko [..]
- ale się najadłam. Kiedy to przygotowałeś ? – położyła swój widelec obok talerza. Minho podszedł do niej biorąc ją na dłonie tym samym składając na jej ustach delikatny pocałunek. Dziewczyna była lekko zaskoczona, ale podobało się jej to. Gdy postawił ją na nogi nie przerywała go całować. Pocałunki stawały się coraz bardziej zachłanne. Wiedzieli, że żyją dla siebie. Mandy położyła swoje dłonie na jego klatce piersiowej. Chłopak ją objął mocniej w pasie jakby bał się , że może ją stracić. Dziewczyna potknęła się lądując z nim na jednej z kanap.
- Kocham Cię Mandy – odparł odrywając się do niej. Wstał z kanapy klękając przed nią.

- Przyrzekam kochać cię przez całą wieczność – każdego dnia wieczności z osobna. Mandy, czy wyjdziesz za mnie? – te pytanie lekko ją zaszokowało. Jej dopowiedzią było złożenie ciepłego pocałunku na ustach Minho. Chłopak założył jej pierścionek wracając do ostatniej czynności.

 

***

 
Następnego dnia Mandy obudziła się jako pierwsza. Spojrzała na śpiącego chłopaka uśmiechając się widząc jego drobny uśmiech. . Pamięta te wczorajsze wydarzenia : kolacja, zaręczyny i wspólna, niezapomniana noc. Pochyliła się nad jego twarzą odgarniając niesforne kosmyki z jego twarzy składając na jego twarzy delikatny pocałunek. Chłopak uśmiechnął się otwierając powoli swoje powieki. Mandy nakryła się szczelnie swoim prześcieradłem.
- I tak już wszystko widziałem tej nocy – zaśmiał się na co dostało lekko w brzuch. Rzucił się na nią przytulając ją do siebie tym samym całując ją w czubek głowy.
- teraz należysz tylko do mnie – uśmiechnął się po czym pogłaskał ją opuszkami palców po nagich plecach dziewczyny. Mandy uśmiechnęła się wtulając się w nagi tors jej narzeczonego. Od tej pory mieli stać się na zawsze jednością. [..]
Przez całą drogę trzymali się za dłonie co chwile śmiejąc się i rozmawiając. Gdy dotarli do domu było bardzo cicho.
- Oni śpią ? – niestety Mandy myliła się. Na dół zszedł Jjong wraz z Kibumem i Onew.
- A Wy gdzie byliście całą noc? – spytał podejrzliwie Jonghyun. Mandy uśmiechnęła się tajemniczo udając się w stronę swojego pokoju. Bling spojrzał na Minho mierząc go badawczo wzorkiem.
- Jezu nie wiesz co się robi w nocy ? Dzieci Jjong dzieci – Kibum powiedział ciągnąc go za kawałek koszulki. [..]
Następnego dnia obudziły ją promienie słoneczne. Spoglądając na łóżko zauważyła siedzącego Tae na łóżku po turecku. Jego mina była uśmiechnięta i nie wykazywała żadnego powrotu sytuacji którą jeszcze wczoraj był zaszokowany.
- Cześć – odparł całując ją w czółko, tym samym odgarniając niesforne kosmyki. – jak się spało ? – spojrzał w stronę podnoszącej się dziewczyny.
- jakoś dałam radę. Tylko nadal się boję tego co będzie – na jej twarzy pojawił si wyraz smutku.
- mam czas do końca tygodnia. Mój ojciec powiedział, że nie będzie mieszkać z dwoma bachorami. I tak ma za dużo problemów – westchnęła – przeprowadzę się do starego domu babci. – Taemin załapał ja za dłoń.
- Wprowadź się do nas. [..]
- Nie wierzę , wy macie jednak rączki- zaśmiała się Mandy wchodząc do kuchni, gdzie na stole stał duży półmisek kanapek. Do kuchni jak oparzony wpadł Minho spoglądając w stronę Kibua.
- wiesz, że nie ładnie to tak grzebać w czyimś pokoju ? – Key spojrzał na niego podnosząc się szybko ze swojego krzesła powodując huk spadającego krzesła. Mandy zaśmiała się łapiąc za dłoń chłopaka, która w tym momencie miał ochotę coś zrobić Kibumowi. Brunet odwrócił się w jej stronę przytulając ją do siebie tym samym złożył na jej ustach delikatny pocałunek.
- Fuuj wy znowu to robicie jakbyście byli narzeczeństwem – dopiero teraz zauważyli że do kuchni wszedł Tae trzymając się za dłoń z Martą.
- Musimy Wam coś powiedzieć – Mandy spojrzała na wszystkich z uśmiechem.
- My też ale wy pierwsi – mina Taemina wyglądała jakby czegoś naprawdę się bał.
- To jest ap ropo narzeczeństwa – zaśmiała się Marta spoglądając na twarz maknae.
-  Od wczoraj jesteśmy związani a dokładniej poprosiłem Mandy o rękę – Minho przytulił się do dziewczyny opierając swój podbródek o ramię Mandy. Cała reszta spojrzała na nich a Jjong zaczął dusić się swoim napojem.
- Żartujecie nie ? – zapytał Kibum spoglądając w stronę dwójki którzy raczej nie wydawali się żartować. Gdy minęło parę chwil Mandy zwróciła się w stronę tae.
- Wy tez mieliście nam coś powiedzieć – mina Marty i makane była nieco podenerwowani.
- Wpadliśmy. Będziecie wujkami – odparł Tae wzdychając. Przytulił Martę do siebie wywołując tym samym głuchą ciszę w pomieszczeniu w której się znajdowali [..]
4 tygodnie później.
Pewnego sobotniego poranka z jednej z łazienki dochodziły dziwne odgłosy wymiotów.
- Mandy co się dzieje ? – do łazienki wszedł Minho. Spojrzał zaspanym wzrokiem w stronę dziewczyny która siedziała obok muszli klozetowej.
- Co jest ? To dokucza już tobie 4 dzień z kolei. Chodź pojedziemy do szpitala – chłopak wziął ją na ręce. Mandy  nie miała nawet siły protestować [..]
- mam dla państwa bardzo miłe wiadomości -  będąc po badaniach dwójka siedziała w gabinecie lekarza.
- jest pani w pierwszym miesiącu ciąży – Mandy spojrzała na chłopaka który wyglądał na równie zaszokowanego jak on. [..]
8 miesięcy potem.
Mandy leżała na swoim łóżku głaszcząc już swój spory brzuch. W pokoju stały dwa łóżeczka. Po ostatniej wizycie dowiedzieli się ze dziewczyna urodzi bliźniaki – chłopca i dziewczynka. Razem z Minho zdecydowali że nazwą je Sulli i Alexander. Gdy czytała po raz kolejny tą samą książkę do jej pokoju weszła druga ciężarna kobieta – Marta.
- mogę ? – zapytała trzymając w swoich dłoniach dwa pudełka lodów truskawkowe. – nie mam co robić ponieważ piją za szczęście Sulli, Alexandra i Paulinki.
- jeszcze się pytasz – zaśmiała się – wole upić się naszymi lodami [..]
Będą w środku jedzenia Mandy złapała się za swój brzuch.
- Kurwa. Boli. Mam skurcze – trzymając się za brzuch z pod jej powiek wyleciało kilka łez. Marta wyszła z pokoju najszybciej jak się da.
- Mandy rodzi! – krzyknęła, wracając do pomieszczenia. DO jej pokoju zatoczyli się wszyscy jedni z trudem inni mieli z tym mniej problemu. Na całe szczęście Minho wraz z Jjongiem i tae nie pili tego zbyt dużo mimo , iż w ich krwi płynął alkohol.
- Patrzcie Mandy ma mokro ! – Kibum zaśmiał się wskazując na plamę.
- idioto jej wody odeszły ! –krzepła go w głowę Marta.
- Wolne a wy pijecie – do pokoju Mandy wszedł ich manager.
- Co się dzieje ? – zapytał ich szef dopiero teraz zauważając dziewczynę która trzymała się za swój brzuch.
- jedziemy do szpitala [..]
Mijały godziny Mandy rodziła. Po jakimś czasie Marta złapała się za głowę głęboko oddychając.
- Co Ci jest ? – zapytał najbardziej trzeźwy Minho pomagając jej usiąść. – lekarz !! [..]
Okazało się, że Marta również zaczęła rodzić. Taemin wraz Minho byli poddenerwowani. Mijały kolejne godziny. Z Sali na której rodziły obie dziewczyny wyszedł lekarz.
- Ojcowie mogą wejść do sali – uśmiech na twarzy lekarza był bardzo serdeczny. Choi wraz z maknae wpadł do Sali. W pomieszczeniu leżała Mandy trzymając dwójkę , owiniętych dzieci.  Minho podszedł do niej biorąc do siebie małą Sulli.
- Są podobni do was – zaśmiał się Jjong podchodząc bliżej. Taemin podszedł do Marty która trzymała małe zawiniątko. Na początku myślał jak to będzie. Dziecko zajmie się dzieckiem? Czy to realne? Dopiero z czasem okazało się , że jeśli da z siebie wszytko można wiele.

- Ale ona .. mała – skomentował powodując cichy śmiech osób na Sali.

Trzy lata później.
- Choi otwórz drzwi! – krzyknęła Mandy wkładając małą Suli do kojca w której znajdował się Aleksander i Paulina.
- Boże ale on się  guzdrze. – zaśmiała się Marta.
-  Dwójka dzieci.Tylko tych wiekszych - zaśmiała się Mandy, podchodząc do Marty. Polka trzymała w swoich dłoniach album ze ślubu Marty z Taeminem i Minho z Mandy.  Choi zszedł ze schodów a za nim podążał Taemin. Gdy otworzył drzwi do ich domu wpadła cała trójka Onew, Key i Jjong.
- Wujka – powiedziały małe dzieci na co Kibum zrobił minę jakby widział coś nie prawdopodobnego.
- One mówią – na co Wszyscy wokół się roześmiali.
- Key one mają po trzy latka – Marta podeszła biorąc na dłonie Paulinę która wołała o jedzenie.
- A fakt. Zapomniałem. A więc przyszliśmy was zaprosić na nasz ślub – uśmiechnął się szeroko Kibum. Wszyscy spojrzeli w jego stronę w dziwnym wyrazem twarzy.
- eee wasz? Da się wziąć ślub w trójkę? – pytanie Marty wywarło dziki  śmiech Mandy.
- Chodziło mi że ja się żenię z Amber , Jjong z Emilką a Onew z Yoon Eun Hye – odparł Kibum na co na każdej twarzy pojawił się szeroki uśmiech wykazujący szczęście jakie wreszcie zagościło w ich wielkiej rodzinie.
To możliwość spełnienia marzeń sprawia, że życie jest tak fascynujące.


Głosuj (1)

bbling1232 20:15:37 10/10/2010 [Powrót] Komentuj


Moja moc perswazji działa:)
Już nie mogę się doczekać ^^
Nimue 18:38:14 11/10/2010
zalogowany | http://panna-nimue.wjo.pl/ IP: zalogowany

Nie ma to jak szczęśliwy happy end:)
Nie spodziawałam się tego po Taeminie...
Minho też: wszystko przygotował, wiedział co potem będzie, a o zabezpieczeniu zapomniał? Cały Choi...
Tak jak powiedziała Lilyth - lekko, przyjemnie i miło. I fajnie!
Ale i tak tej "dmuchanej lali do rozładowania napięcia seksuwalnego" nie zapomnę:)

Czyżby szykuje się następna opowieść? Może coś z Onew, bo ostatnio go jakoś zaniedbywujecie...
Tak czy inaczej - 15 superaśnych odcinków masz za sobą:))
Nimue 15:41:25 11/10/2010
zalogowany | http://panna-nimue.wjo.pl/ IP: zalogowany

No dobra, to mamy koniec, tak? :)

W końcu nic nie trwa wiecznie, nie?
Podsumowując całość: lekko, miło, przyjemnie :) A to jest bardzo ważne. Trochę śmiechu trochę łez.:)

czekam teraz na następne historyjki :D
Lilyth 20:51:33 10/10/2010
brak hosta | brak www IP: 87.204.175.87